RSS

Szukam graczy (Internet, fantasy)

14 Sier

Mam ochotę poprowadzić przez Sieć coś stosunkowo prostego. Znaczy, bez ratowania świata i wielowarstwowych intryg.

Jest w okolicy stara, mała, niedokończona warownia. Podobno właściciel nie zdążył wszystkiego przepić przed śmiercią. Tylko nikomu nie chce się sprawdzać, bo grasują bandyci (też coś muszą w sumie mieć) i koboldy. Ale normalną pracę ostatnio znaleźć ciężko, więc dla odważnych i spłukanych jest to niezła alternatywa dla żebrania.

Kilka sugerowanych ról, jako źródło inspiracji i sposób przedstawienia poziomu początkowego:
Adept – student sztuk magicznych (któremu zabrakło na czesne), początkujący druid albo młody akolita. Ktoś potrafiący rzucić kilka czarów, najlepiej poza walką.
Żołnierz szeregowy strażnik miejski, raczej nieznany najemnik albo bandyta, który dorobił się dobrej skórzni albo lekkiej łuskowej na torsie.
Latarnik – niedoceniany bohater z lochu. Ktoś, kto potrafi utrzymać światło lub od biedy szybko je przywrócić, nawet w walce.

Sesja ma być prosta, ale może się okazać dość trudna (siła przeciwników porównywalna z BG). Ale od zera można przejść do bohatera. System – GURPS. Znajomość niewymagana.

Najchętniej grałbym regularnie, Prowadzić będę regularnie, co tydzień. Przez Skype (głosowo) i MapTool.

Reklamy
 
4 Komentarze

Opublikował/a w dniu 14.08.2013 w sesje

 

Tagi: , , , ,

4 responses to “Szukam graczy (Internet, fantasy)

  1. Devistofeles

    15.08.2013 at 10:48

    Hasło „coś prostego” nasuwa mi serię Diablo. Fabuła całkiem dobra, ale wszystko polega na usiekaniu odpowiedniej ilości potworów. W lochołaza mordercę celujesz?

     
    • Gnomasz

      15.08.2013 at 16:23

      Tak trochę. Tylko na poziomie „Koszmar.” Czy na jakim tam trzeba było zacząć poważnie myśleć o wykorzystaniu zasobów i o taktycznych odwrotach. Zauważ, że BG mają poziom bandyty z niezłym pancerzem. Więc walka z rabusiami byłaby wyrównana, a to znaczy „bardzo ryzykowna” (50% szans). Jeśli komuś zależy na postaci, powinien znaleźć jakiś znaczny atut albo spróbować dyplomacji (istoty ekstremalnie agresywne to raczej osobniki chore).

       
      • Devistofeles

        15.08.2013 at 17:18

        Nigdy nie trzeba było. Nawet na Piekle. Klikasz, klikasz szybciej, klikasz gdzie indziej.

        W każdym razie to wciąż brzmi jak fabuła Mortal Kombat. Poczekam aż dorzucisz do tego jakieś informacje.

         

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s