RSS

Długowieczności mówię „nie!”

06 Lu

Spotkałem się kiedyś z opinią, że tworząc grę fabularną trzeba w niej umożliwić wcielenie się w elfy i krasnoludy (a przynajmniej ich odpowiedniki) by osiągnąć sukces. Matko moja, jak bardzo się z tym dziś nie zgadzam!
Zgadzam się, że gracze muszą mieć jakiś wybór, także przy tworzeniu postaci. Długowieczność jednak mnie drażni i drastycznie zmniejsza moją wiarę w świat przedstawiony. Jest ona bowiem zawsze czymś pozytywnym, wzmacniającego postać – co najmniej jako odporność na magiczne postarzanie. Zresztą z ręką na sercu przyznaję, że nie mam ochoty na postać szczególnie obdarzoną neurozami i trwałymi uszkodzeniami ciała z powodu doświadczeń wyjątkowo długiego życia. Jednak takie zalety mają swój koszt – czy to pod postacią punktów, czy jednego atutu mniej dla początkującej postaci. Przez wzgląd na równowagę w grze dochodzi więc do bezsensownego efektu: z drużyny graczy składającej się z trzystuletniego elfa, dwustuletniego krasnoluda i dwudziestoletniego człowieka najwięcej w swoim życiu nauczył się ten ostatni. Zmniejsza to w moich oczach wiarygodność nie tylko postaci graczy, ale także wspaniałych i mądrych ras, których są przedstawicielami.

Wniosek
Uważam, że tło gry jest lepsze bez tysiącletnich elfów i kilkuwiecznych krasnoludów w szrankach PG. Skreślam więc tę opcję z listy możliwych wyborów.
Nie wykreślam jednak tych nazw z mojego słownika.

Realizacja
Rasy długowieczne, poza usunięciem całkowitym, można potraktować na 3 sposoby:

  1. Tabu
    Elfy i krasnoludy dołączają do smoków, wampirów, demonów itd. na liście ras „tylko dla postaci niezależnych.”
  2. Odmłodzenie
    Długość życia jest, o ile dobrze rozumiem, środkiem wyrazu podkreślającym majestat czy mądrość. Jednak przez abstrakcyjność liczby oraz fakt, że majestat i mądrość odgrywa nasz rówieśnik, taka metafora traci znaczenie. Sugeruję więc skrócić żywot elficki i krasnoludzki do normalnych granic, a w zamian dać długouchym (jako nacji) bibliotekę godną Aleksandrii, a krasnoludom tworzone pokoleniami budowle godne starożytnych Egipcjan. Tudzież inne cechy, które wyróżniają społeczność, nie zaś jednostki.
    Jeśli komuś bardzo zależy na tym, by elfy dożywały mileniów, proponuję kompromis: dorastanie w ludzkim tempie mimo wiecznej młodości. Władca elfów może więc pamiętać trzy ostatnie epoki, a postać gracza wciąż równać się wiekiem człowiekowi, dzięki czemu porównywalny poziom kompetencji ma sens.
  3. „Przed szóstym poziomem nie ruszam się z domu”
    Jeśli nie grasz na poziomie doświadczenia, na którym to krasnoludzcy weterani są rzeczą normalną, a do którego tylko garstka bardzo utalentowanych ludzi dociera, możesz po prostu dla klimatu zignorować balans gry i część ras uczynić od początku silniejszą. Ale trzeba niezwykłego szczęścia, by trafić po takim zabiegu na gracza, który będzie chciał grać człowiekiem.

A co z koncepcją postaci?
Może się zdawać, że moja propozycja jest z gruntu głupia, bo nie uwzględnia oczywistego problemu. Mianowicie, uniemożliwia stworzenie mnóstwa fajnych postaci, których koncepcja po prostu wymaga osoby z latami doświadczeń za sobą. Są przecież gracze, którzy potrafią taką postać nie tylko uroić sobie, lecz wykreować. Dopracować i przedstawić tak, że zwyczajnie zasłużą na dodatkowe punkty doświadczenia/postaci i rzeczywiście będą bardziej rozwinięci od reszty drużyny. A tu brak opcji. Kicha. Ja jednak odpowiadam pytaniem: „ile z tych koncepcji postaci nie sprawdzi się równie dobrze, lub nawet lepiej, jako sześćdziesięcioletni człowiek?”

Warto czasem zastanowić się nad celowością utartych schematów i zrewidować je, jeśli nie mają korzystnego wpływu na grę. „Niezłe” to nie jest coś, czym warto sobie zawracać głowę, tworząc świat gry czy wypełniając kartę postaci.

Słówko wyjaśnienia na zakończenie: czemu nie wspominałem w ogóle o niziołkach czy gnomach? Bo za cholerę nie potrafię wymyślić powodu, dla którego te rasy są w ogóle przedstawiane jako długowieczne.

Dziękuję Devilowi za wskazanie sporej liczby wątpliwości, jakie może wywołać propozycja odrzucenia długowiecznych ras. Choć połowa i tak pewnie wyleciała mi z głowy.

Reklamy
 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 06.02.2013 w sugestie i rady

 

Tagi: , , , ,

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s