RSS

Archiwa miesięczne: Maj 2012

Wojna o Kerlath – koniec

Read this entry in English/Przeczytaj ten wpis po angielsku 

Moje lenistwo przekracza ludzkie pojęcie. Nie opisałem sesji czwartej ni piątej, więc po wczorajszej, szóstej i ostatniej, spiszę wszystko w telegraficznym skrócie.

Egzekucja kilku bandytów w Tafars nie przebiegła sprawnie. Kat był podstawiony i zawiązał powrozy tak, że rozplątały się, gdy przyszło do wieszania. Postacie graczy powstrzymały część bandytów przed ucieczką z miasta. Arod omal nie stracił przy tym życia. Gracz Verlaya na moją prośbę zmienił postać na bardziej pasującą do pozostałych, co znacznie ułatwiło mi stworzenie wyzwań dla wszystkich graczy. Po szybkim wyleczeniu strażnika, drużyna ruszyła za miasto, gdzie wytropiła i zatrzymała pozostałych skazańców.

Parę dni później eskortowali bandytów na egzekucję w innym mieście. Było kilka ofiar, z powodu jednego z więźniów oraz ostrzału bandytów jednej nocy. W drodze powrotnej towarzyszyli trzem magom.

Po następnych kilku miesiącach każda postać otrzymała propozycję dołączenia do ludzi próbujących przejąć prowincję, lecz odmówili. Z tego względu zostali wciągnięci w pułapkę pełną zombi, z której nie uszli z życiem, więc ta krótka kampania dobiegła końca.

Wnioski ze wszystkich sesji:

1. Nie umiem jeszcze poprowadzić poważnej, nie skupionej na walce sesji.
2. Muszę popracować nad zasadami zarobków. Stosowane w tej kampanii nie miały sensu (tak to bywa z zasadami domowymi).
3. Muszę popracować nad ogarnianiem walki w zwarciu (ang. Close Combat) na mapie. Pięć figurek na jednym sześciokącie (zgodnie z zasadami w komórce może być dowolna liczba postaci) to zdecydowanie za dużo.
4. Niektóre walki godne są uwiecznienia na zdjęciach. Ten ścisk trudno było ogarnąć, ale miał swój urok.

Reklamy
 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 21.05.2012 w sesje, Wojna o Kerlath

 

Tagi: